|
|
tob w czym pan byl. A przywieziono pana do nas w kalesonach. A przeciez nie zamierzal pan wstapi? do swojego mieszkaniab chociaz podsuwalem panu te mysl. Do tego jeszcze dojdzie Pilat... i to juz wystarczy.olWowczas z Iwanem stalo sie cos dziwnego. Jego wola peklab jak gdyby zrozumialb ze braknie mu silb ze potrzebna mu jest czyjas rada.ol – Wiec co mam robi?? – zapytalb tym razem niesmialo.ol – Nob proszeb wysmieniciee – powiedzial Strawi?ski. – T |